orthank blog

XXXV.

przez , 05.cze.2010, w Bez kategorii

            Spodziewali się,
że noc może okazać się ciężka. Zamknęli się dobrze w swoim pokoju,
zabarykadowali także okna, choć niezbyt im się to podobało. Woleliby spać przy
otwartym. Cokolwiek wydarzyło się w tym pomieszczeniu, śmierdziało tu moczem. Czy to mógł zrobić ten pieprzony konus?
Jeśli tak, to ma tak napieprzone w tym łbie, że lepiej dla niego, byśmy się już
nigdy nie spotkali.
Najgorsze, że wiedzieli, iż muszą na noc wystawić
straż. Nie przed złodziejem, a jakimś zabójcą. Kolejnym psychopatą w tej
miejscowości. A myślałem, że wsie są
dzikie albo odludzia.


            Gdy
Ishet pilnowała, nawet miała wrażenie, że coś łazi po Miersdorfie, na szczęście
nie zbliżało się do zajazdu, więc nie było potrzeby budzenia pozostałych.

            Gűnther
także nie mógł spać. Zastanawiał się bardzo długo, czy niziołek miał rację z
tym młynarzem, czy tak sobie to tylko powiedział. Miał nawet ochotę pójść
sprawdzić, w nocy co się dzieje. Najgorsze
to jeśli faktycznie ten Randal nauczył się kontrolować mordercę? Może za pomocą
jakiejś magii albo przedmiotu? Musi być coś, co sprawia, że mogą się
komunikować.


            Nad
ranem pół wioski przyszło pod dom młynarza. Wszyscy czekali, aż on sam wstanie,
względnie jego żona. Im dłużej nic się nie działo, tym bardziej się irytowali.

            -
On powinien wstać z samego rana. I do roboty. A czemu nie wstał?

            Dopiero
Gűnther rozkazał wejść do środka strażnikom. Żonę właściciela związano i
zakneblowano w łóżku, mężczyzny zaś w ogóle nie było. Przeszukano całe domostwo
i nic. Dopiero potem ktoś poszedł do wiatraka, gdzie młynarz urzędował, mieląc
ziarno na mąkę. Z pozoru nic się nie działo. Strażnicy jednak wdarli się do
środka. Mąką była zakrwawiona, a ciało mężczyzny zmielone. Prawdopodobnie
wcześniej ktoś go zabił.

            Szef
strażników się wściekł. Cholerny Randal
miał rację. Tylko, czy strzelał, czy faktycznie coś wie.


            Gűnther
wyszedł na zewnątrz zdenerwowany. Baron
nie będzie z tego powodu szczęśliwy, już domagał się ukarania winnych.
Spojrzał
na Larandara, Ishet i Miraka. Jakbym
wiedział, kto morduję dałbym mu szansę. A tych sukinkotów powywieszał. W końcu
to obcy i jeszcze jeden z nich to elf.


            -
Widzę, że konus miał rację. – Zaczepił go elf.

            -
I? – Przyszedłeś tu się nade mną pastwić,
czy co? Wiem, że kurwa ma rację. Nie musisz mnie o tym informować.


            -
I pomyślałem sobie, że może moglibyśmy sobie odejść.

            -
Nie. Nikt nie opuści wioski, dopóki nie rozwiążę zagadki. Nadal jesteście
podejrzani.

            -
Przecież to nielogiczne. – Irytował się Mirak.

            -
Nie wiadomo, czy morderstwa są powiązane. – Pewnie,
że są, ale baron liczy na pokazówkę, a ja muszę utrzymać tę cholerną
społeczność w ryzach. Jak zaczniemy się mordować i sądzić, to Miersdorf się
rozpadnie. Załatwię winnego, a potem urządzę pokazowy proces. Są cztery głowy
do powieszenia.


            Zostawił
ich, nie chciał już więcej z nikim rozmawiać. Musiał jeszcze raz tylko
przycisnąć Randala, choć wątpił by ten coś wiedział.

            Cała
trójka miała smutne miny. Chcieli jak najszybciej zostawić tę miejscowość.
Mieli już dość.

            -
Myślę, że to mógł być ten Helmut. – Stwierdziła Ishet.

            -
A co, też masz umiejętności widzenia? – Zapytał mag. – Jak nizioł?

            -
Nie! – Oburzyła się. – Znaczy nie mam. I nie jak on. Tylko nie podobają mi się
tacy mutanci. Oni zawsze są dziwini. U nas w Bestwince… nie było takich. Ale
w sąsiednich wioskach. Jak się zdarzali. To dzieci mordowano, a matki
wypędzano.

            -
Z tego, co widziałem, to wynalazca nie ma żony. – Zauważył elf.

            -
Wynalazca? – Zdenerwował się mag. – Oszust.

            -
Nie mów tak głośno, bo jego syn cię zabije. – Powiedziała kobieta.

            - Nie wiem, ale myślę,
że faktycznie można to sprawdzić. – Zasugerował Laradnar. – Znaczy tego
wynalazcę. Właściwie to nic innego do roboty nie mamy.

:

Komentowanie nieaktywne.

stat4u <!-- s4uext=s4upl(); document.write('stat4u') //--> stat4u

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...